9 kroków do transformacji twojego związku z pieniędzmi i uzyskania niezależności finansowej: w pełni zmieniona i zaktualizowana na 2018: Vicki Robin, Joe Dominguez, Mr. Money Moustache: 9780143115762: Amazon.com: Książki

"Najlepsza książka o okresie pieniędzy." -Grant Sabatier, założyciel "Millennial Money", w dniu CNBC Make It

"To wspaniała książka, która naprawdę może zmienić twoje życie." -Oprah

"Nowatorski przewodnik po nowej moralności zarządzania pieniędzmi osobistymi". -Los Angeles Times

"Vicki Robin napisała książkę o ucieczce szczęśliwą, teraz całe pokolenie przyjmuje jej radę [jest] zaklinaczem pieniądza milenijnego." -Money Magazine

"Pieniądze albo życie jest mądrą książką ... Jestem wdzięczny Joe Dominguezowi i Vicki Robin za to, że tak wiele się zaczęło, podobnie jak niezliczone tysiące innych ludzi, którzy są teraz bardziej wolni niż mogliby być inaczej. "-Mr.

"Teraz, jak nigdy dotąd, nadszedł czas, aby przestać próbować" wyprzedzić "w wyścigu, który jest stały i bezowocny, i dowiedzieć się, jak zorganizować swoje życie, aby mogło to być twoje życie. Twoje jedyne cenne życie, żyło dla siebie i dla twojej społeczności i dla twojej planety. Pieniądze albo życie pokazuje, jak dokonać przesunięcia. "-Bill McKibben

"Jeśli chcesz zainwestować w swoją finansową przyszłość i (co ważniejsze) w długoterminowe szczęście, nie mogę wymyślić lepszej inwestycji niż Twoje Pieniądze lub Twoje Życie." -Brandon Ganch, "Mad Fientist"

"Vicki Robin Pieniądze albo życie oferuje czytelnikom dar znaczących, przydatnych porad, aby mogli uzyskać prawdziwą niezależność finansową na swoich warunkach. Jest to zasłużenie jedna z najbardziej uznanych i rekomendowanych książek na temat porad finansowych naszych czasów i niewątpliwie będzie kontynuowała tę tradycję od pokoleń. "- Farnoosh Torabi, autor bestsellerów finansowych i gospodarz nagradzanego podcastu Więc Pieniądze

"[Pieniądze albo życie] zmieniło moje życie ... Zacząłem wierzyć, że moje życie kontrolowało moje pieniądze. Zacząłem widzieć moje życie bez ciężaru długu i potrzeby ścigania wypłaty, ponieważ właściwie zrozumiałem drogę, którą tam dotarłem. "- Tim Hamm," The Simple Dollar "

9 kroków do transformacji twojego związku z pieniędzmi i uzyskania niezależności finansowej: w pełni zmieniona i zaktualizowana na 2018: Vicki Robin, Joe Dominguez, Mr. Money Moustache: 9780143115762: Amazon.com: Książki

2018 Edition

5 High Schoolers i ich esejów aplikacji College o pracy, pieniędzy i klasy społecznej

Każdego roku prosimy uczniów o wysyłanie esejów dotyczących aplikacji na studia, które mają coś wspólnego z pieniędzmi. Prawie 300 odpowiedziało w tym roku. Oto pięć, które się wyróżniały.

Autor: Ron Lieber

查看简体中文版查看繁體中文版
Obraz
Centrum Edukacyjne Arley D. Cathey na Uniwersytecie w Chicago, gdzie będzie Alison Hessuczeń.KredytRobert Kozloff

Każdego roku publikujemy casting dla pisarzy i ich esejów dotyczących aplikacji na studia, które mają coś wspólnego z pieniędzmi. Prawie 300 osób odpowiedziało w tym roku. Poniżej znajdziesz pięć, które wyróżniają się wrażliwością, głębią wglądu i czystością geekiczności. Kto by pomyślał, na przykład, że jest tam licealista pomagający ludziom z ich zeznaniami podatkowymi - lub że w ten sposób mogła się wiele dowiedzieć o świecie?

CZYTAJ WIĘCEJ
4 wyjątkowe eseje na temat aplikacji College, Money and ClassMay 12, 2017
Obraz
Eric Muthondu w swoim domu w Richmond, Tex, na jesieni na Harvardzie.KredytBryan Schutmaat dla The New York Times

Richmond, Tex.

"Są to dwa światy, które odziedziczyłem, a moje istnienie w jednym nie jest możliwe bez drugiego".

Eric Ngugi Muthondu

Moja babka unosi się nad płomieniem kuchenki, wachlując nią, gdy melodycznie nucą duchowe kikuju. Ugniata ciasto i umieszcza je na piecu, a jej żyły pulsują każdym ruchem: żywe arcydzieło namalowane życiem ubóstwa i macierzyństwa. Powietrze staje się gęste od dymu i wkrótce jestem zmuszony wyrwać się ze ścian domu z cegły mułowej, podczas gdy ona się śmieje.

Jeśli chodzi o mnie, wędruję w dół do małego strumienia na grzbiecie na skraju farmy, pamiętając historie mojego ojca o wczesnym wstawaniu, aby nakarmić krowy i wspomnienia mojej matki o potu na czole od godzin zbierania kawy na lokalnej plantacji .

Życie tutaj zestawia się głęboko z życiem, w którym żyję w Ameryce; plaga ubóstwa i migotliwy dobrobyt, które nigdy się nie łączą. Ale to są dwa światy, które odziedziczyłem, a moje istnienie w jednym nie jest możliwe bez drugiego. W strumieniu przypominam sobie inne życie poza tym miejscem. W Ameryce widzę, jak mój ojciec wraca co noc do domu, pokonany i odporny na kolejny dzień ciężkiej pracy na drodze. Siada mnie i moją siostrę, i chociaż ma zmęczone oczy, radzi sobie z delikatnym uśmiechem, na jaki go znam i pyta o nasz dzień.

Moja siostra szybko to zrobi, mówiąc dziko o nauce i psotach. W tym momencie zdaję sobie sprawę, że jest zbyt młoda, by pamiętać nasz pierwotny dom: stary pył z jałowych ścian mieszkalnych i ciągły ryk poza życiem w nocy.

Wkrótce potem leżę w łóżku, moje myśli i delikatne pulsowanie mojej głowy są jedynymi słyszalnymi rzeczami w pokoju. Zastanawiam się, czy moi rodzice - mrówki unoszące się nad morzem diasporycznym przed moimi czasami - wyobrażali sobie, że ich ofiary za nas nadejdą z ostrymi bólami w plecach i nowo odkrytymi zmartwieniami, przesiąkniętymi łzami nocami i wczesnymi porankami. Ale to zbyt wiele do przetworzenia. Zamiast tego marzę o nich i o przyszłości, którą zbuduję za pomocą narzędzi, które mi dali.

Zdając sobie sprawę, że zbyt długo zastanawiałem się nad wodną krawędzią, zaczynam wracać do domu. Wspinaczka po grzbiecie jest podatna, więc ostrożnie chwytam ziemię pode mną, czując jej ciepło przepływające między moimi palcami. Wreszcie, widzę moich młodszych kuzynów biegających boso bez końca i postanawiam dołączyć do ich gry w piłkę nożną, ale wszyscy śmieją się z niezręczności piłki między moimi stopami. Grają, krzyczą i śpiewają, zupełnie nieświadomi świata poza tą wioską, a nawet Nairobi, ale nie mogę ich za to winić. Mój iPhone fascynuje ich i proszą o obejrzenie moich aparatów ortodontycznych, uważnie zastanawiając się, ile kosztują ich "szylingi". Otwieram usta, by zaspokoić ich ciekawość, ale babcia zawoła, a my wszyscy biegniemy, by zobaczyć, co zrobiła.

Kiedy wracam, chapatis są starannie ułożone jedna na drugiej, złotobrązowe dyski słodkiego chleba, które są uzupełnieniem każdego kenijskiego posiłku. Zanim moja babcia wyśmieje mnie w potoku Kikuju, łapię chapati i uciekam, by znaleźć plaster jedwabistej trawy, gdzie biorę mój pierwszy kęs. Każdy łyk jest przypomnieniem, że mój czas tutaj nie będzie trwać wiecznie, a mój sukces lub porażka staną się definiującym przykładem dla mojej siostry i krewnych.

Rozbieżność między szkołą średnią a szkołą wyższą jest szeroka, ale muszę ją pokonać dla tych, którzy przenieśli mnie do tego punktu. Ta sama nadzieja, która przenosiła moich rodziców nad ocean niepewności, jest teraz moim paliwem na drodze ku mojej przyszłości, i idę naprzód z radykalną ideą, że ja też mogę to zrobić. Rozkoszując się każdym kęsem, słucham odgłosu sąsiadów wołających i dzieci goniących psa z pchłami, pozwalając, by zimne ciepło przylgnęło do mojej skóry.


Obraz
Alison Hess na Uniwersytecie w Chicago.KredytWhitten Sabbatini dla The New York Times

Bushnell, Ill.

"Podczas gdy ja wtedy kojarzyłem swoje podboje z" byciem lepszym chłopakiem ", teraz zdaję sobie sprawę, że to, nad czym naprawdę pracowałem, stawało się lepszym rolnikiem".

Alison Hess

Zawsze zakładałem, że mój ojciec żałuje, że nie urodziłem się chłopcem.

Proszę, nie zakładajcie, że mój ojciec jest jakimś szalonym wiejskim seksistą. Faktem jest, że kiedy mieszkasz w okolicy i masz karierę, w której sukces jest w dużej mierze determinowany przez twoją zdolność do zapewnienia i utrzymania prawie nie do pokonania wyczynów pracy fizycznej, zwykle wolisz osobę o większej ramie.

Kiedy byłem młodszy, bardziej lubiłem zielone ciągniki niż czerwone ciągniki, ponieważ to właśnie jeździł mój ojciec, a ja wolałem czarne i białe krowy niż brązowe, bo takie właśnie wychował. Nosiłem kombinezony zimą i od tygodni nosiłem dziury w moich butach z błota. Mając wciąż słabą męskość, skrzyżowałem ramiona na piersiach, kiedy rozmawiałem z nowymi ludźmi, a moje pudełko z zabawkami wypełniłem wyłącznie miniaturowymi narzędziami rolniczymi. W trzeciej klasie bardzo krótko obcięłam włosy, a ojciec uśmiechnął się i potarł mi głowę.

Nigdy nie starałem się kołysać gładszymi cieściem pieczywa lub wyprasowywać niezwykle sztywnych kołnierzyków. Zamiast tego uwielbiałem cierpliwe ręce mojego ojca. Na szyi krowy, próbując znaleźć właściwą żyłę, w którą mogłaby wbić igłę. W sile uścisku musiała przytrzymać ranną jałówkę. W finezji, z jaką zwykle obracali kierownicę, gdy cofał się do przyczepy dla zwierząt.

I sam dorastałem, aby robić te rzeczy. Kiedy na moje 10. urodziny otrzymałem swoją pierwszą krowie wystawową, rytuał przejścia w rodzinie Hess, nazwałem ją Missy. Kiedy mówiłem do niej nienaturalnie niskim głosem, nie zdawałem sobie sprawy z jednej rzeczy: Missy nie obchodziło mnie, że jestem dziewczyną. Nie uważała, że ​​zachowuję się szczególnie chłopięco lub zauważam, kiedy zdecydowanie odmawiałam noszenia różowej odzieży (i tak była w kolorze). I nie mrugnęła rzęsą o nieco mniejszą ramę swojego nowego dozorcy. Jedyne, o co się troszczyła, to zrównoważona codzienna karma z nasion bawełny i mielonej kukurydzy, a ona dostała dodatkowy klep w głowę. Gdy usiadłem obok niej, polerując jej białą, skórzaną halkę, doceniła moją skrupulatną pracowitość, a nie płeć.

Kiedy Missy i ja wygraliśmy Best of Show kilka miesięcy później, serce mojego ojca prawie eksplodowało. Nauczyłem się wyciskać klatkę piersiową, gdy tylko poczułem dumę. Podczas gdy ja kojarzyłem swoje podboje z "byciem lepszym chłopakiem", teraz zdaję sobie sprawę, że to, nad czym naprawdę pracowałem, stawało się lepszym rolnikiem. Dowiedziałem się, że mogę zrobić wszystko, co mój ojciec mógłby zrobić, i że w niektórych zadaniach, takich jak podatny obowiązek karmienia nowo narodzonych cieląt czy herkulesowe zadanie niszczenia jałówki przez sztylet, przewyższyłem go. Potrzeba było czterech lat, aby to zrozumieć: w tych chwilach okazałem się lepszym rolnikiem niż on, mimo mojej płci, ale pomimo mojego nieważnego i nieświadomego założenia, że ​​najlepszym rolnikiem był ten, który ma najwięcej testosteronu.

W pierwszym roku studiów wyjechałem z gospodarstwa do szkoły z internatem, gdzie byłem otoczony przez lepiej sytuowanych i lepiej wykształconych, z których zdecydowana większość wcześniej słyszała słowo "feminizm". Zacząłem pojmować, co to słowo znaczyło po moim zirytowanym nauczycielu angielskiego i zmarszczonych brwiach moich inteligentnych przyjaciół, kiedy opisałem moje rodzinne miasto. Cztery lata nauki i cotygodniowe eseje kłótni nauczyły mnie akademickiego żargonu. Nauczyłem się łacińskich korzeni słowa "feminizm", jego cognates i jego historyczne konsekwencje.

Ale im więcej czytałem o tym w książkach i im częściej go używałem w moich esejach, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że już wiem, co to znaczy. Wcieliłem się już w rzeczywistość feminizmu na farmie. Przeżyłem to. Moja krowa mnie tego nauczyła.


Obraz
Jeffrey Yu w swoim domu w Endicott, N.Y., gdzie wychowuje kurczaki ze swoim ojcem. On będzie uczęszczał do Yale.KredytChad Batka dla The New York Times

Endicott, N.Y.

"Moja rodzina jest matriarchat w patriarchalnej społeczności."

Jeffrey C. Yu

Nie wszyscy synowie lekarzy hodują kaczki i kurczęta w kuchni. Ale robię. Mój tata mnie nauczył.

Podczas gdy moje dzieciństwo spędziło w pogarszającym się mieście przemysłowym, mój tata wychowywał się w momencie rozpoczęcia rewolucji kulturalnej Mao Zedonga. Po przejściu na uniwersytet, aby jego siostra mogła uczęszczać, mój tata pracował w gminie jako rolnik. Tak więc, gdy dorastałem zanurzony w melodyjnych melodiach Beethovena każdego ranka, mój tata dorastał wśród ziemskich aromatów siana i zwierząt gospodarskich. Za każdym razem, gdy patrzę pomiędzy naszym fortepianem a naszymi młodymi kurczętami, jestem zdumiony surowymi różnicami między naszym dzieciństwem i tym, jak w hodowli bydła mój tata dzieli się ze mną swoim własnym wiejskim wychowaniem.

Biorąc pod uwagę te różnice, mój tata przedstawił mi różne doświadczenia, od formowania posągów z papierowego tynku do budowania szklarni od podstaw. Więc możesz się zastanawiać: co on robi dla tradycyjnej pracy od 9 do 5? Był już kapitanem statku badawczego, który poruszał się po Pacyfiku, zaprojektował trzy opatentowane turbiny wiatrowe i utrzymywał każdą pozycję, jaką można sobie wyobrazić, od szefa kuchni po technika Motoroli.

Odpowiedź? Nic. W tej chwili jest tatą w domu.

Moja rodzina jest matriarchat w patriarchalnej społeczności. W związku z tym jestem witany ze zdumieniem za każdym razem, gdy próbuję wyjaśnić sytuację finansową mojego taty. "Jak leniwy i bez motywacji musi być!" Wielu próbuje ukryć swoje zdziwienie, ale ich ukradkowe spojrzenia mówią wszystko. W społeczeństwie, które stawia wartości ekonomiczne na pierwszym miejscu, te założenia mogą odnosić się do innych osób, ale nie do mojego ojca.

Kiedy patrzę na media, czy to na okładkę gazety, czy na opisywany artykuł w artykule na stronie internetowej, często widzę momenty, w których rodzice pracują niewiarygodnie godzinami i pracami dorywczymi, aby zapewnić dzieciom dobre wychowanie. Chociaż te historie są z pewnością godne pochwały, często przysłaniają mniej widoczne, równie ważne działania ludzi, takich jak mój tata.

Zdaję sobie teraz sprawę, że mój tata poświęcił swoją obiecującą karierę i finansową dumę, aby zapewnić synowi odpowiednią opiekę, troskę i wychowanie moralne, jakich potrzebował.Dzięki jego cichym, bezinteresownym działaniom mój tata dał mi więcej niż można kupić od pensji i na nowo zdefiniował moje rozumienie, w jaki sposób my, jako ludzie, możemy wybrać życie naszym życiem.

Z dumą mogę stwierdzić, że mój tata jest najbogatszym człowiekiem, jakiego znam - bogatym nie w kapitał, lecz w charakterze. Natchniony pomysłowością, by przełamać skomplikowane problemy fizyki i rachunku różniczkowego, naelektryzowany energią młodego przedsiębiorcy (mimo że rozpoczynał swój początkujący start wiatraka w wieku 50 lat) i nasycony życzliwością, by przenieść syna na praktyki i próby. Pod koniec dnia, te cechy u ludzi są dla mnie ważniejsze niż to, kim są na papierze.

Historie takie jak mój tata przypominają mi, że wartość może pochodzić z form innych niż sześciocyfrowe wynagrodzenie. Jest inspiracją, przypominając mi, że optymizm, pasja i kreatywność mogą odmienić życie tak młode jak moje. To te niewypowiedziane cnoty, które mnie określają. Niezależnie od tego, czy to jest, kiedy składam lotosy z serwetek na świąteczną kolację do mojej kuchni, czy też piecze chałki z chałki francuskiej na moją klasę chemii, zdaję sobie sprawę, że osiągnięcie nie musi być mierzone empirycznie. To ta przedsiębiorcza, napędzana przez siebie determinacja, by wprowadzać w życie idee, które mnie napędzają. Mój tata żyje życiem na uboczu. Ja także mam nadzieję, że wprowadzę ten nieortodoksyjny stosunek do innych ludzi i społeczności.

Zbyt często pozostaje mi pytanie, na które nie ma odpowiedzi: "Co robi mój tata?" Ale odpowiedź, po prostu zbyt prosta, polega na tym, że robi to, co potrafi najlepiej: Inspiruje swojego syna.


Obraz
Caroline Beit w School of the Holy Child w Rye, Nowy Jork. Zacznie od nowa w Yale, po roku przerwy.KredytChad Batka dla The New York Times

Bronxville, N. Y.

"Chociaż nie zmieniłem systemu podatkowego (chociaż pewnego dnia zamierzam to zrobić), zmieniłem sposób, w jaki moi klienci wchodzą z nim w interakcję."

Caroline S. Beit

"Nic nie można powiedzieć, że jest pewne, z wyjątkiem śmierci i podatków".

Nie tylko słowa Benjamina Franklina wciąż rezonują dzisiaj, ale jeśli jesteś jak najbardziej, składanie podatków dochodowych jest po prostu nieprzyjemne. Dla mnie jednak przygotowanie podatków było obiektywem teleskopowym, za pomocą którego można obserwować odmienne realia ekonomiczne obecne w naszym społeczeństwie. Patrząc przez tę soczewkę, widziałem z pierwszej ręki, jak niskie płace, a czasem regresywna polityka publiczna może negatywnie wpłynąć na niestabilność finansową i jak mogę coś zmienić.

Ten nadchodzący rok będzie moim trzecim wolontariatem w każdą sobotę podczas sezonu podatkowego z programem podatkowym AARP. W podziemiach Biblioteki Morningside Heights na Manhattanie pomagamy osobom starszym i osobom o niskich dochodach składać podatki. Podczas mojego pierwszego sezonu zajmowałem się zadaniami organizacyjnymi i asystowałem doradcom przy wstępnej rozmowie kwalifikacyjnej.

Kiedy powiedziałem kierownikowi AARP, że chcę wrócić w następnym sezonie i faktycznie przygotowuję podatki, była sceptycznie nastawiona, zwłaszcza, że ​​następny najmłodszy specjalista ds. Podatkowych w mojej placówce miał 37 lat. To mnie jednak nie powstrzymało: Chociaż byłbym zaledwie 16 przed rozpoczęciem sezonu, pilnie studiowałem materiał i przeszedłem zaawansowane IRS test kwalifikacyjny.

Jako wolontariusz, moim celem jest pomóc moim klientom uzyskać każdy kredyt, do którego są uprawnieni i umieścić niezbędne pieniądze w kieszeniach. Aby to zrobić, potrzebuję znacznie więcej niż tylko wiedzy technicznej. Istotne jest również połączenie na poziomie ludzkim. Staram się uspokoić każdego, aktywnie słuchając jego historii.

Na przykład młoda kobieta, która niedawno była wybitnym obywatelem Stanów Zjednoczonych i ledwo mówi po angielsku, wspomina, że ​​jej niepełnosprawna babcia mieszka z nią. Jej historia pozwala mi stwierdzić, że może ubiegać się o kredyt na opiekę zależną od swojej babci i 1000 $ zarobionych dochodów. Te kredyty stanowią około 20 procent jej dochodów i pójdą na kupno jej babci leków i innych potrzeb.

Czasami jestem zasmucony przez palący stres tych, którzy żyją na skraju ekonomicznej egzystencji. Podstawowe potrzeby, takie jak trampki i opieka dentystyczna, o których nigdy nie myślałem, są dla wielu niedostępne. Doskonale pamiętam samotną matkę z Queens, która pracuje w Target i wydała w zeszłym roku 400 USD (tygodniowa wypłata) w H & R Block. Nie musząc płacić za przygotowanie podatków w tym roku i kredyty, które mogłaby zdobyć, zwierzyła się, że będzie mogła kupić swojego syna, który jest w moim wieku, nowe buty na tor i mam nadzieję, że zobaczy dentystę za ząb, który bije z miesięcy.

Jako wolontariusz nauczyłem się, jak ważne jest po prostu empatycznie, słuchanie i komunikowanie złożonych i technicznych kwestii. Sprawienie, że klienci czują się swobodnie, pozwala im zrozumieć moje wyjaśnienie, w jaki sposób opodatkowane są ich pieniądze. Zdobyłem również wgląd w to, jak polityka podatkowa wpływa na zdrowie finansowe i fizyczne pracujących osób ubogich i starszych. Chociaż nie zmieniłem systemu podatkowego (choć pewnego dnia planuję), zmieniłem sposób interakcji z nim przez moich klientów.

Oprócz dwóch pewników Benjamina Franklina w życiu śmierci i podatków, dodałbym trzecią: trwałą moc ludzkiego ducha. Pamiętam ośmiorocznego mężczyznę z laską, który czekał dwie godziny w kolejce na mrożącą krew w żyłach deszczową sobotę w lutym. W jakiś sposób jest w stanie przetrwać na Manhattanie z 15 000 $ zarobków z Ubezpieczeń Społecznych rocznie. Mimo że jego dochód jest niższy od wymogu zgłoszenia, łącznie żądamy 77 dolarów podatku szkolnego i czynszów, co przekłada się na dwa tygodnie zakupów.

Kiedy kończymy, mówi do mnie: "Do zobaczenia w przyszłym roku". W tym momencie wiem, że zrobiłem namacalną różnicę.


Obraz
Kataryna Piña w domu swojej babci w Weslaco w Teksasie. Ona będzie uczęszczać do Colgate.KredytBryan Schutmaat dla The New York Times

Elsa, Tex.

"W wieku 11 lat zacząłem pracować po raz pierwszy jako sprzątaczka u moich dziadków."

Kataryna Linn Piña

Sposób, w jaki światło świeciło jej na skórę, gdy szyła kołdrę, podkreślał szczegóły każdej zmarszczki, paląc i ciąć. Gdy skończyła ścieg, gilzy na jej palcu wskazującym chroniły ją przed igłami. Na każdym palcu prawej dłoni nosiła pierścionki, ale po lewej nosiła tylko obrączkę ślubną. Pierścienie odciągnęły uwagę od jej wieku i blizn na jej cenne posiadłości.

Pierścienie mojej babki zostały nie tylko skradzione przez jej syna, mojego ojca, ale ciągle była w stanie strachu, że znowu ją ukradnie. Kiedy mój ojciec był uwięziony, nosiła pierścienie każdego dnia tygodnia; jednak kiedy był w domu, jej ręce były puste. Wraz z upływem czasu stawała się coraz bardziej popularna, więc nauczyła się ukrywać swoje skarby w pudełku z biżuterią pod łóżkiem.

Jako małe dziecko patrzyłem, jak ręce mojej babki poruszają się do wewnątrz i na zewnątrz, zauważając jej rytm. Ten rytm był jak muzyka cha-cha, którą słyszałam w każdą niedzielę, kiedy jeździłam z nią na pulgę, na pchli targ. Co tydzień targowała się o produkty sprzedawcy i przynosiła do domu "niepotrzebne potrzeby"; na szczęście, kilka tygodni po prostu stało się wątkiem i nowymi konturami do szycia. Kiedy moja babcia przyszywała moje kostiumy do szkoły, zawsze starałem się dopracować zarys La Rosa de Guadalupe tylko po to, abym mogła zrobić na niej wrażenie. Śpiewałabym do jej ulubionych piosenek Prince Royce'a, używałam tego samego koloru nici i próbowałem iść w tym samym cha-cha.

Z moim ojcem uwięzionym kobiety z mojej rodziny poszły do ​​pracy. W wieku 11 lat zacząłem pracować po raz pierwszy jako sprzątaczka u moich dziadków. Mimo że chciałem pomóc mojej rodzinie, wstydziłem się być sprzątaczką. Kłóciłem się z moją matką, że żyję takim życiem, życiem, w którym oddałem dzieciństwo na stabilność mojej rodziny. Po nazwie "malagradecida" - niewdzięczna - kilkakrotnie moja babcia ponownie uświadomiła mi, że "todas las cosas buenas vienen a los que esperan” — wszystkie dobre rzeczy przychodzą tym, którzy czekają. Szycie nie było już hobby, ale koniecznością, gdy chodziło o zrobienie własnego fartucha, łączenie szmat i popychanie o lepszą przyszłość dla mojej rodziny. Moja babcia też musiała odłożyć kołdrę i iść do pracy, ale nigdy się nie skarżyła.

W ostatnich latach moja babcia coraz bardziej choruje, więc wziąłem jej niedokończoną kołdrę do mojego domu, planując ją ukończyć. Moja babcia nie zrezygnowała z tego projektu; nie pozwalała jej na to jej wiek i stały wkład w życie rodziny poprzez pracę. Często przeszkody nie tylko zmieniły mój kurs, ale zmieniły moją perspektywę i pozwoliły mi widzieć większe i lepsze rzeczy obecne w moim życiu. Postęp każdej łaty przedstawia niestabilność obecną w mojej rodzinie. Jednakże, gdy umieścisz te wszystkie łaty razem, masz kołdrę z kilkoma szwami i wzmocnieniami, które utrzymują ją razem, aby zobrazować przeszkody, które napotkaliśmy i przezwyciężyliśmy, aby pokazać odporność.

Teraz, kiedy odwiedza nasz dom, kiedy sięga po okulary i odsuwa spacer od stołu, babcia prosi, żebym przyniosła jej kołdrę. Klejone dłonie, które kiedyś były przyzwyczajone do ciągłego szycia, są teraz puste, a blizny ukryte są pod każdą zmarszczką. Mocno ściskając kołdrę, babcia daje mi znak, żebym dostał kosz do szycia, który leży w kącie, zbierając kurz. Po raz ostatni nakłada dłonie na łaty i znajduje nieukończony szew. Uśmiecha się i mówi: "Cerrar la costura y hacer una colcha de su propio” — zamknij szew i zrób własną kołdrę.

Ron Lieber jest felietonistą Your Money i autorem książki "The Opposite of Spoiled." Wcześniej pomagał w tworzeniu strony internetowej poświęconej finansom osobistym FiLife i pisał dla The Wall Street Journal, Fast Company and Fortune. @ronlieber Facebook

Wersja tego artykułu pojawia się w druku na stronie B6 wydania nowojorskiego z nagłówkiem: 5 Wyróżniających się esejów z koledżów, które idą w głąb połączenia. Zamów ponownie przedruki | Dzisiejszy papier | Subskrybować
4.4
Średnia ocena: 29
5
14
4
2
3
1
2
3
1
0